Firma produkcyjna, około 240 pracowników, produkcja na trzy zmiany. Awaria pojedynczego dysku potrafiła zatrzymać linię na godziny. Po modernizacji ten sam scenariusz kończy się wpisem w raporcie serwisowym.
Zgodnie z zasadami poufności nie podajemy nazwy klienta. Opisujemy za to dokładnie zakres prac i efekty, bo ten scenariusz powtarza się w wielu firmach produkcyjnych.
Punkt wyjścia
Infrastruktura rosła przez lata razem z firmą i nikt nie miał okazji spojrzeć na nią jako na całość. Audyt na starcie pokazał typowy obraz:
- Dwa serwery aplikacyjne po gwarancji, bez umowy serwisowej
- Macierz bez wsparcia producenta i bez zapasowego kontrolera
- Kopie zapasowe na tej samej macierzy, na której działała produkcja
- Sieć rdzeniowa 1 Gb z jednym przełącznikiem bez nadmiarowości
Co zrobiliśmy
- Analiza potrzeb i inwentaryzacja systemów wspólnie z działem IT klienta.
- Projekt: dwa serwery PowerEdge w klastrze, macierz PowerVault ME5 oraz zdublowane przełączniki PowerSwitch.
- Wdrożenie w nocnych oknach serwisowych, bez zatrzymywania produkcji.
- Migracja maszyn wirtualnych i testowe przełączenie klastra pod obciążeniem.

Masz podobną sytuację?
Jeśli Twoja serwerownia też rosła latami bez planu, zacznij od analizy potrzeb. Podobne projekty opisujemy też na stronie rozwiązań serwerowych.


